24.05.2018 - 16.06.2018 - Yolanta Nikt - malarstwo

Uczennica Józefa Hałasa. Na moje artystyczne spojrzenie mieli wpływ też Andrzej Klimczak Dobrzaniecki i Aleksander Dymitrowicz. Początkowo pretekstem do malowania były uproszczone kwiaty doniczkowe, "rzeźbiarskie byty",organizmy napotykane we wnętrzach. Można ten cykl nazwać obecnie "PRA martwe natury" jak prapremiera.

 

Potem były obrazy autobiograficzne, o charakterze narracyjnym. pokazujące codzienność, z którą się stykam i doświadczam, o której mogę się wypowiadać... ("Biegam","Smucę się i rozważam","Nigdy nie jest za późno na szczęśliwe dzieciństwo..."). Powstała duża seria autoportretów z ulubionymi i ważnymi artystami, którym oddaję hołd i które wpływają na mnie, "kręcą" mnie. Są to "Piknik z Matissem,"Dwie malarki"( z Fridą Kahlo),"Autoportret z Niki de Saint Phfall","Wywoływanie Nikifora"(z E.Dwurnikiem),"Przejażdzka z Rousseau","Autoportret z Geppertem", "Przyczajona w kolorach"( z J.Hałasem),"Autoportret z Marią Anto". Kilka obrazów dotyczło muzycznych fascynacji: "Z Louisem Armstrongiem", "Z Ellą Fitzgerald"czy "Gram wspólny koncert z Wandą Wiłkomirską".

 

Czasem bohaterami moich obrazów są sukienki, skarpety, klucze. Takie wyliczanki przedmiotów...

 

Ulegam długotrwale fascynacji sztuką naiwną - z prostym i szczerym przekazem (obraz "Spotkanie"z Władysławem Sałdyką, Grand Prix Egeria 2000). Najchętniej zwiedzam muzea Etnograficzne. Tam rozumiem. Tam dobrze się czuję. Wielokrotnie jeżdżę do Paszyna (koło Nowego Sącza), czy Kadzidła (Ostrołęka). Tam poznaję artystów ludowych.Kupuję Ich sztukę. Sięgam do autentycznych kurpiowskich wycinanek, tworząc z nimi rozmaite swoje kolaże.

 

Maluję raczej poza aktualnymi modami. Piszę krótkie teksty na swoich obrazach. Poszukuję metafor i uproszczonego realizmu, gdzie figuratywność miesza się troszkę z abstrakcją. Malując, ciągle trzeba dokonywać " AKTÓW WYBORU" Mam u boku MALARZA EKSPRESJONISTĘ.

Script logo   StudioStrona.pl