17.09.2020 - 15.10.2020 Zbigniew Ważydrąg - collage, malarstwo, rysunek

Urodzony w 1952 roku w Borku pod Bochnią. Studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w latach 1971-1980 na wydziałach rzeźby, konserwacji i malarstwa w pracowniach prof. Jerzego Nowosielskiego, Tadeusza Łakomskiego i Włodzimierza Buczka. Uprawia działalność artystyczną w zakresie rzeźby, rysunku, fotografii, malarstwa i ilustracji. Jak mówi - ciągle jeszcze mu nie przeszło - pisze wiersze i maluje chociaż czasami nie wie dla kogo. W chwilach załamań przypomina sobie słowa starego przyjaciela karmelity bosego z Krakowa ojca Sylwana: „Maluj, to ma sens. Maluj dla Pana Boga, nawet gdybyś miał to za chwile podrzeć. W ten sposób będzie to również dla ludzi. Będzie powiększać w tym świecie dobro i piękno”. Przez kilkanaście lat mieszkania w Krakowie nadal jest związany z tym środowiskiem artystycznym. Tu miał wiele wystaw indywidualnych jak również w innych miastach w Polsce. Brał udział w licznych wystawach zbiorowych i poplenerowych.
W ostatnich dziewięciu latach uczestniczył w plenerze malarskim w Boguchwale, co stało się początkiem nowego szlaku rozwoju artystycznego i przyjaźni z ludźmi I samym miastem Rzeszowem. Bardzo ceni sobie ten „fenomen boguchwalski”, który w znacznym stopniu przyczynił się do jak mówi : „... do mojego rozwoju jako malarza i myślę że i człowieka”. Niezwykle ważne dla rozwoju artystycznego były w jego życiu podróże do Paryża, Szwecji. Czterokrotnie odbył pielgrzymki -plenery do Izraela, co owocuje do dziś cyklami obrazów „Golgota” i „Jerozolima”. Zbliżając się, tak jak wszyscy w obszar starości kocha swoje małe miejsca na ziemi: dom z gankiem w pelargoniach, stodołę - pracownię, stare jabłonie, orzech z kapliczką frasobliwego. Światło
budzące dzień o brzasku i mrok zamykający drzwi, okna, oczy i serce na to wszystko co tak piękne i przemijające, by jak wierzy będzie żyć nieśmiertelnie.

…Ważydrąg malując jest sobą, jest świadom bliskiej sobie tradycji, która przecież jest tradycją sztuki od wieków.
Ważydrąg nie jest więc autorem malarstwa ilustrującego jakiekolwiek poglądy czy wydarzenia. Jest po prostu sobą. Jest malarzem, który kontynuuje swą twórczość jako nieustanny, a nieraz trudny autoportret, jako pamiętnik swych przeżyć, radości, smutków swej codzienności. Jest w niej intensywny kolor
krajobrazów, wnętrz i martwych natur oraz wyraziste budowanie formy mocnymi śladami rysunku, który nie tylko organizuje przestrzeń obrazów, ale daje im siłę, przypominającą niekiedy malarstwo Rouaulta. W obrazach tych ich intensywność kolorystyczna i mocne określanie formy nie gubią ich wyrazu. Zarówno
konstrukcja, jak i kolor nie eliminują delikatności wyrazu ani wnętrz, ani krajobrazów, ani kompozycji, które niekiedy bliskie są abstrakcji. Nie abstrakcji wymyślonej i kombinowanej, ale tej, do której malarz zbliża się, obserwując i interpretując naturę. Właśnie dlatego obrazy Zbigniewa Ważydrąga są prawdziwe, będąc rezultatem obserwacji świata, który jest deformowany dzięki emocjom, a nie w wyniku dziwactwa…
Stanisław Rodziński

Script logo   StudioStrona.pl